Statki na Wiśle

Opublikowano 9 września 2012 w kategorii Nad Wisłą

Wpis z kategorii, która zawsze cieszyła się na naszej stronie dużą popularnością, a więc „Nad Wisłą”. Tym razem zdjęcia wykonywane przy co najmniej trzech podejściach, przedstawiające malownicze parostatki przy włocławskich Bulwarach.

Dawny Włocławek - Statki na Wiśle

Dawny Włocławek - Statki na Wiśle

Dawny Włocławek - Statki na Wiśle

Dawny Włocławek - Statki na Wiśle

Dawny Włocławek - Statki na Wiśle

Dawny Włocławek - Statki na Wiśle

Dawny Włocławek - Statki na Wiśle

Zobacz również

Komentarzy do wpisu: 5

  1. pamiętam że jeszcze pływał JAN KILIŃSKI .Statkiem można było sobie zafundować przejazd do Warszawy .To dopiero była żegluga po Wiśle ha!

    (0)(0)
    • Pamiętam czas lat 50/60. Płynąłem statkiem na wycieczki szkolne (podstawowe) do Ciechocinka, Torunia i Płocka. Płynąłem także do Skoków, żeby przewoźnik łódką przewiózł nas na drugą stronę Wisły. Były też przygody
      gdy było płytko w rzece i marynarz musiał tyczką sprawdzać grunt na Wiśle, aby statek mógł płynąć.

      (0)(0)
  2. Ile wspomnień!
    Zdjęcie 1. Nie ma już takiej panoramy... Nie było wtedy jeszcze zapory, elewator zbożowy był jeden (teraz są tam dwie budowle). Na prawo od elewatora: budynek z kominem – to dawna Elektrownia Kujawska. Dziś nie ma po niej śladu. Między elewatorem a elektrownią majaczą barki – tam był port! Dochodziła do niego kolej wąskotorowa. Dalej na prawo: budynki i instalacje Celulozy. Nie ma ich już. A wzdłuż brzegu uważny obserwator dostrzeże wodę brudniejszą niż w głównym nurcie. To ścieki z Celulozy – efekt ługowania drewna w procesie produkcji papieru.
    Zdjęcia 2, 3, 4 i 7 przypominają ciekawą formę letniego wypoczynku pod hasłem „Pracujesz na lądzie, wypoczywaj na wodzie”, którą wespół z Żeglugą Warszawską oferował FWP. Młodym wyjaśniam, że FWP to była państwowa instytucja pod nazwą „Fundusz Wczasów Pracowniczych”, organizująca wczasy i wycieczki dla – jak się wtedy mówiło – świata pracy. Flotylla złożona z trzech statków wypływała pełna wczasowiczów z Warszawy i przez miesiąc płynęła do Gdańska i z powrotem. Po drodze statki zatrzymywały się pryz kolejnych przystaniach, wczasowicze zwiedzali nadwiślańskie miasta, a w trakcie rejsu leżakowali na pokładzie. To właśnie takie wczasy posłużyły za kanwę fabuły słynnego filmu „Rejs”.
    Na rejsy wczasowe kierowano największe, najlepsze, najwygodniejsze dla pasażerów parowce, a więc „Bałtyk”, „Gen. Świerczewski”, „Ludwik Waryński”, „Wincenty Pstrowski”. Te mniej okazałe, jak „Julian Marchlewski” „Matejko” (uwiecznione na zdjęciach 5 i 6), „Racławice”, „Bartosz Głowacki”, „Romuald Traugutt”, „Jan Kiliński” pływały na krótszych trasach – jako wycieczkowce do Płocka, Ciechocinka, Torunia.
    Były także jeszcze na początku lat 60. ub. wieku regularne, codzienne rejsy do Warszawy: statek wypływał punktualnie o godz. 12 w południe, by o świcie następnego dnia dotrzeć do Warszawy! Z powrotem płynął o wiele krócej, bo z prądem.
    Niewiarygodne? Naprawdę tak było!

    (1)(0)
    • Dzięki serdeczne za opis do zdjęć :). Miło jest dowiedzieć się więcej o swoim mieście. Pozdrawiam

      (0)(0)
  3. Co do czasu wykonania zdjęć: zrobione są raczej przed 1957 r. Widoczna na zdjęciach 1, 3, 4 i 7 wąska, ale dość długa, wysepka na nurcie Wisły została zrefulowana chyba w 1957 r. z powodu utrudnienia nawigacyjnego stwarzanego przy manewrowaniu statków pasażerskich dochodzących do przystani przy bulwarze.

    (1)(0)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 × = czterdzieści dwa